piątek, 16 września 2016

Ślubnie raz jeszcze

Weselne harce tak mi się spodobały, że "zaliczyłam" kolejną tego typu imprezę. Tym razem już jako zwyczajny gość.
Karteczkę zrobiłam skromną, bez mediów i ogólnego szaleństwa.



Nie ustrzegłam się jednak od błędów ... na szyldzie zabrakło daty ślubu, co stwierdziłam, o zgrozo, już po jego przyklejeniu.
Szkoda - nie byłoby tak pusto. 


Więcej wesel na ten rok nie przewiduję, choć życie płata różne psikusy.
Póki co jednak, na stoliku mam rozgrzebaną kartkę na zupełnie inną okoliczność.
Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy :)

1 komentarz:

Dziękuję :)